blog

Jak być eko podczas okresu?

Choć komercyjna produkcja podpasek i tamponów zaczęła się stosunkowo niedawno (200 – 300 lat temu), jej negatywny wpływ na środowisko możemy zaobserwować już teraz. Cieszy więc fakt, że coraz więcej firm oferuje ekologiczne rozwiązania dla menstruujących kobiet. Na rynku pojawiają się wielorazowe podpaski, tampony, majtki (tzw. period panties) czy kubeczki menstruacyjne, a także ekologiczne jednorazówki. To piekielnie ważne dla przyszłości Ziemi. 

Ile podpasek i tamponów zużywamy – wyrzucamy?

8000 – 17000

Tyle produktów higienicznych zużywa przeciętna kobieta w ciągu swojego życia. To oznacza, że gdyby ułożyć obok siebie wszystkie podpaski, z których w ciągu roku skorzystały tylko Polki, można byłoby dziewięciokrotnie okrążyć Równik.

Według masmi.com.pl: jednym z podstawowych materiałów używanych do produkcji tamponów i podpasek jest bawełna pozyskiwana konwencjonalnie (czyli nieorganicznie). Oznacza to, że do jej produkcji użyte są ogromne ilości pestycydów. Szacuje się, że na ten cel przeznacza się około 11% światowego zużycia pestycydów. Podczas uprawy na kilo bawełny przypada 1/3 kilo chemikaliów użytych w roli nawozów. Taka produkcja bawełny wyrządza niewyobrażalne szkody w lokalnym ekosystemie – zanieczyszcza wody i ziemię. Zabija organizmy żyjące w glebie, wyrządza nieodwracalne szkody zdrowotne wśród pracujących przy jej uprawie i wśród lokalnej społeczności. Kolejnym pod względem ilościowym składnikiem tamponów i podpasek jest syntetyczny jedwab, pozyskiwany z celulozy czyli z drzewa i miazga papierowa. Produkcja takiego typu papieru wymieniana jest jako jedno z głównych źródeł zanieczyszczenia środowiska.

Wpływ produktów higienicznych na środowisko

Moje życie zmieniło się na zawsze, kiedy usłyszałam, że pierwsze opatentowane tampony jeszcze się nie rozłożyły. Zawsze wydawało mi się, że są one znacznie lepsze dla środowiska, niż np. podpaski. Nie dość, że trzeba je przyklejać, to jeszcze są owinięte w masę plastiku zajmują znacznie więcej miejsca. Wiedziałam, że tampony nie rozłożą się w miesiąc, ale liczyłam, że wystarczy na to nie więcej niż kilka lat.

Ku mojemu zdziwieniu, zwykłe, jednorazowe podpaski rozkładają się 300 lat. Czyli nawet o 200 lat szybciej, niż tampony, którym jestem wierna od 14 roku życia, więc trochę już ich zużyłam.

W tym momencie warto zauważyć, że ogromna liczba kobiet na świecie nie ma dostępu do podstawowych produktów higienicznych. Co więcej, w wielu krajach podpaski i tampony są opodatkowane jak dobra luksusowe. Choć jestem pewna, że żadna z kobiet nie uważa, że możliwość normalnego funkcjonowania podczas miesiączki powinna być luksusem. Dlatego, nie każdego stać na to, żeby wybierać droższe, lepsze dla środowiska opcje. Nie można więc wymagać od wszystkich kobiet przerzucenia się np. na ekopodpaski, tak samo, jak nie można oczekiwać, że cały świat przejdzie na weganizm. Jeśli jednak masz możliwość rozważyć inne opcje, Twoja decyzja może mieć ogromny wpływ na długoterminowe zanieczyszczenie Ziemi.

Less waste, a okres

Całe szczęście, mamy coraz większy wybór rozwiązań #lesswaste na czas okresu, którego nie da się przeskoczyć. Do wyboru mamy dwie kategorie produktów higienicznych:

  1. Ekologiczne jednorazówki
  2. Wielorazowe produkty

Zacznijmy od jednorazówek

Działają one dokładnie tak samo, jak podpaski i tampony, które znamy i lubimy. Różnią się tym, że są wykonane z biodegradowalnych materiałów, a proces ich produkcji nie jest tak szkodliwy dla środowiska. Co  ważne, ekologiczne jednorazówki rozłożą się nawet 100 razy szybciej, niż ich konwencjonalne odpowiedniki (3-4 lata vs. 200 – 500 lat). Znajdziesz je np. w:

Your Kaya (recenzja tamponów Your Kaya już niedługo),
womens.com.pl,
https://www.4organic.pl/,
– a także w Rossmannie, Hebe i Superpharmie.

Problemem staje się tutaj cena, która (jak w przypadku wszystkich ekologicznych produktów) jest znacznie wyższa, niż w przypadku “zwykłych” tamponów i podpasek. Chociaż, jeśli dotychczas kupowałaś np. tampony o.b. w Rossmannie, to nie zauważysz wielkiej różnicy w cenie za sztukę ;).

Przeczytaj także: Prawdziwa cena życia less waste

Wielorazowe produkty higieniczne

Znacznie lepsze dla portfela okażą się produkty wielorazowego użytku, do których zaliczają się:

  • wielorazowe podpaski,
  • wielorazowe tampony,
  • kubeczki menstruacyjne,
  • majtki menstruacyjne / miesiączkowe (period panties).

Kubeczki znajdziesz już w każdej większej drogerii i w wielu drogeriach internetowych. Podpaski, tampony i majtki są dostępne w sklepach eko i Internecie (np. w womens.com.pl i 4organic.pl). Ich zakup to dość duża inwestycja. Jednak (jak w przypadku niemal wszystkich produktów less waste) długoterminowo będą znacznie tańsze, niż ich jednorazowe odpowiedniki. 20 podpasek wielorazowych wystarczy na 5-6 lat, a jeden tampon – nawet rok użytkowania.

Tu dla wielu kobiet problemem staje się aspekt psychologiczny. Tabu, które od lat narzuca się na miesiączkowanie, powoduje, że korzystanie z wielorazowych produktów higienicznych wydaje się odrzucające lub krępujące.

Warto jednak pamiętać, że okres to tylko krew (w dodatku nasza). Bardzo podobnie radziły sobie z nim nasze babcie, prababcie i miliony kobiet przed nimi. Co więcej, wielorazowe produkty higieniczne, szczególnie kubeczki, świetnie sprawdzą się np. w podróży. Zajmują mniej miejsca, mają większą chłonność. Dodatkowo, nie trzeba się martwić tym, żeby spakować się na każdą możliwą długość podróży, czy obfitość miesiączki – wystarczy jeden kubeczek.

Każda zdrowa kobieta ma okres. Każdy okres (bez)pośrednio produkuje odpady. Jednak da się być bardziej less waste podczas miesiączki – jeśli możesz, rozważ wybór bardziej ekologicznych rozwiązań. Podziękuje Ci za to nie tylko Twój organizm, ale też cała Ziemia.

Poznaj także inne rozwiązania na ograniczenie plastiku: Less Waste w Twoje łazience

Podziel się z nami, jakie rozwiązania # lesswaste stosujesz podczas okresu, a może to jeszcze przed Tobą?

Zdjęcie w nagłówku: www.freepik.com

Asia

3 odpowiedzi do “Jak być eko podczas okresu?”

  1. Kubeczek to jest hit nad hity! Zbyt mało się mówi/pisze na temat jego zalet. Jedną z największych wg mnie jest to, że opróżnia się go bezpiecznie nawet po 12h! Kobiety boją się kubeczka zastanawiając się jak go będą opróżniać w pracy. Nie będą! Aplikują rano w domu, opróżniają po powrocie do domu!

    Nad tamponem również ma tę przewagę, że nie pochłania dobrej flory bakteryjnej pochwy. Tylko i wyłącznie krew! Ponieważ nie dostaje się do krwi z kubeczka tlen, krew się nie psuje, nie wydziela zapachu, nie ma ryzyka zakażenia (jak w przypadku tamponów).

    Alternatyw jest wiele. I choć wiem, że z pewnością kubeczek nie będzie dla każdej z nas, to zdecydowanie dla większości moim zdaniem byłby elementem odmieniającym życie. Gdyby tylko wystarczająco dużo o nim mówić.

    1. Zalatana, dziękujemy Ci bardzo za cenny komentarz 🙂 To prawda, że o kubeczku warto mówić, chociaż, na szczęście pojawia się w mediach coraz częściej 🙂 Naszym zdaniem, najpierw trzeba się z nim trochę oswoić, żeby zacząć go używać, bo bariera mentalna jest dosyć duża. Podpowiesz nam, co Ciebie przekonało do zmiany i czy długo szukałaś kubeczka dla siebie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Prezentownik #lesswaste

Święta zbliżają się wielkimi krokami! Zastanawiacie się jak pogodzić less waste i świąteczną euforię? Przychodzimy z pomocą, przygotowałyśmy prezentownik less waste, z którego możecie korzystać, przygotowując prezenty dla najbliższych.

CZYTAJ WIĘCEJ »