blog

Rozsądne zakupy, czyli jak zaoszczędzić pieniądze?

Wiedzieliście, że statystyczny Polak marnuję średnio 235 kg żywności? W przeliczeniu na miesiąc to ok. 20kg, a na jeden dzień 0,6 kg.

Teraz pójdźmy głębiej, to tak jakbyśmy wyrzucali codziennie powiedzmy 4 jogurty po 1zł i to już przemnażając przez to ile wyrzuca się w ciągu roku to już powstaje całkiem niezła suma, prawda? Na pewno wystarczająca na tygodniowy lub weekendowy wypad (to wszystko zależy od tego jak bardzo rozrzutni jesteśmy 🙂 ) Oczywiście to wszystko zależy od tego co kupujemy, bo jedne produkty są droższe lub tańsze, ale chciałam uświadomić nie tylko Was, ale też siebie, ile tracę pieniędzy. Bo tak, również nie jestem święta i zdarza mi się wyrzucić jedzenie do śmieci, bo zapomnę, że coś miałam albo kupiłam czegoś za dużo. Zaczęłam jednak z tym walkę i przedstawię Wam jak sobie na razie z tym radzę.

Jak nie marnować jedzenia i przy okazji zaoszczędzić pieniądze?

Przed każdymi zakupami przeglądam swoją lodówkę oraz szafki.

Po pierwsze staram się robić przegląd swoich szafek i lodówki. Czytam etykiety i sprawdzam, czy przypadkiem któryś z produktów nie traci swojej daty przydatności do spożycia. Z domu wyniosłam takie przyzwyczajenie, żeby produkty, które tracą szybciej ważność stały bardziej z przodu. To naprawdę działa!

Robię listę zakupów.

Naprawdę! Wystarczy tylko zapisać sobie, co naprawdę się potrzebuję i potem się tej listy trzymać. Jest to nie lada wyzwanie, jeśli wraca się z uczelni lub pracy (jestem wtedy często głodna i nie myślę racjonalnie). Staram się jednak nad tym zapanować i u mnie najbardziej sprawdza się tworzenie tej listy zakupów w notatniku. Chodzi mi o ten w komórce, bo tradycyjną listę zdarzało mi się po prostu zapominać. A i najważniejsze! Staram się nie robić aż za dużych zapasów i nie ulegać wszystkim promocjom, bo po prostu mogę potem zwyczajnie zapomnieć o istnieniu jakieś rzeczy.

Gotuje z tego, co zostało.

Zaczynam powoli bawić się w kuchni, próbując robić jedzenie z produktów, które akurat mam pod ręką. Ostatnio jak wróciłam do Wrocławia z długiego weekendu, to zrobiłam budyń jaglany. Ugotowałam kaszę jaglaną, którą miałam i wrzuciłam do niej banana, który już ledwo żył, trochę masła orzechowego i mleko. Potem wszystko zmiksowałam i voila! Pyszne i proste danie w szybkim tempie. Staram się eksperymentować w kuchni i nie bać się tego 🙂

Przechowuję odpowiednio żywność.

W domu zawsze przechowywano u mnie warzywa w dolnej szufladzie, ale na studiach o tym nie myślałam, bo każda współlokatorka miała swoją półkę. Trzeba było wymienić lodówkę i dopiero mama jednej z nich mnie uświadomiła, żeby powrócić do tego sposobu przechowywania. Zaczęłam więc tak na nowo robić. Jest to uwarunkowane tym, że na górnych półkach temperatura jest z reguły wyższa niż na dolnych. Każdemu z nas czasem przydaje się taki kop motywacyjny.

Planuje z wyprzedzeniem

Zazwyczaj robię średnio zakupy co 2-3 dni. Przez to, że mam trochę napięty grafik to staram się układać tak w głowie posiłki, żebym mogła je mieć na co najmniej 2 dni. Pomaga mi to zarówno zaoszczędzić czas w kuchni (bo gotuje na 2 dni), jak i ograniczyć wyrzucanie jedzenia do śmieci.

To lista paru rzeczy, których staram się trzymać, żeby nie marnować jedzenia. A jak to u Was wygląda? Jakie macie swoje sposoby?

Melania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Prezentownik #lesswaste

Święta zbliżają się wielkimi krokami! Zastanawiacie się jak pogodzić less waste i świąteczną euforię? Przychodzimy z pomocą, przygotowałyśmy prezentownik less waste, z którego możecie korzystać, przygotowując prezenty dla najbliższych.

CZYTAJ WIĘCEJ »